Życiowe gówno

Nie wolno zadowalać się byle gównem. Nigdy! Nie ważne czy chodzi o jakość żarcia, które w siebie wpychasz, o pracę, do której zapieprzasz dzień w dzień przez długie miesiące, o jakoś rozrywek, które sobie po tej pracy serwujesz, a także, a właściwie to przede wszystkim, o związki z innymi ludźmi. Tu szczególnie nie wolno zadowalać się byle gównem, pół-gównem, ani ćwierć-gównem nawet.

Jeśli partner cię nagminnie lekceważy to jest to gówno. Jeśli sobie na to pokornie pozwalasz i cierpisz w milczeniu, to sam jesteś gównem.

Jeśli przyjaciel cię okłamuje, jest wobec ciebie nielojalny to jest to gówno. Sam jesteś gówniany mając takich przyjaciół.

Jeśli pracodawca dzień w dzień wyładowuje swoje frustracje drąc na ciebie ryja to jest to gówno. Gównem jest człowiek, który pozwoli pomiatać sobą za pieniądze.

Jeśli twoje niewdzięczne potomstwo miesza cię z błotem to jest to gówno. A ty jesteś gównianym rodzicem.

Jeśli ktoś ci bliski stawia ci warunki, włazi ci na głowę i mentalnie ją obsrywa, to i na głowie i w głowie masz po prostu gówno.

To aż tak proste.

Tylko ludzie, którzy sami siebie mają za gówno, którzy gdzieś głęboko w podświadomości zakodowane mają, że gówno są warci, będą w stanie przez długie lata trwać w takich gównianych relacjach pełnych gównianych uczuć i udawać, że wszystko jest w porządku. Mimo, że intuicyjnie czują, że coś tu śmierdzi i tak być nie powinno.

3 comments on “Życiowe gówno
  1. (gowno)
    Coz, tym razem text gowniany,
    niezbyt moze wyszukany…
    Gowno z lewa, gowno z prawa,
    z kupa szajsu nie zabawa.
    Okreslenie jednoznaczne,
    krotkie, niemalze pokraczne…
    Slowko niedyplomatyczne,
    ale na swoj sposob sliczne.
    Czasem jednak wrecz jedyne,
    w tiul wszystkiego nie zawine…
    Gdy trza prawde prosto w oczy,
    gowno samo wrecz wyskoczy.
    W zyciu czesto sie dosc zdarza,
    lecz mnie niezbyt to przeraza…
    Omijaj je – moja rada,
    swiat nie tylko z niego sklada.
    Splucz je woda, niech se plynie,
    smrodek szybko sam zaginie…
    Rozlozy sie – to uzyzni,
    pozytek bedzie mial blizni.
    Okazmy wiec nieco wzgledy,
    nawet dla cuchnacej mendy…
    Badziewie niech sobie bedzie,
    ale troche, a nie wszedzie.
    Proste, a tylez zawiera,
    tyle, lece, bo sie zbiera…
    (gowno)

  2. Gówno ma tę wspaniałą cechę że wali – łatwo je wyczuć, ominąć i oszczędzić sobie brudzenia rączek. Jeżeli jest się hardkorem to można iść na misję i sprzątać ten nawóz ale prędzej czy później przyjdzie myśl: „ile kurwa jeszcze?”. Pytanie więc czy warto, przecież możliwości jest więcej niż czasu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS
  • Twitter
  • Facebook