Kobieto – idź do lekarza

 

 

Podczas codziennego prysznica, nieco niedbale w porównaniu do technik, które opisują w gazetach, badam sobie mimochodem piersi. Myjąc. To jest jedna z tych rzeczy, o których wiem, że trzeba robić, ale jestem święcie przekonana, że nie potrafię zrobić jak należy, dlatego przykładam do tego minimalną ilość uwagi i zaangażowania, jakby spodziewając się, że nawet gdyby tam rosła bomba zegarowa wielkości piłki do tenisa, to i tak jej nie znajdę pomiędzy siateczką gruczołów.

Jednak światopogląd, nakierowany na działania prozdrowotne nie pozwalał mi tej czynności zaprzestać. I dzięki bogu.

Wczoraj znalazłam guz. Zazwyczaj bywam nieco histeryczna w takich sytuacjach, wczoraj jednak moje myśli zaprzątało zupełnie co innego, toteż podeszłam do całej sprawy z pewną rezerwą i ograniczyłam się wyszukania informacji w Internecie i umówienia wizyty u lekarza pierwszego kontaktu. Na spokojnie.

Ciśnienie jednak podniosły mi komentarze i pytania internautek pod fachowymi artykułami dotyczącymi samobadania piersi. Kobiety, zamiast z podejrzanymi zmianami pędzić do lekarza diagnozują się samodzielnie lub nawzajem w Internecie.

Co za głupi naród – pomyślałam. Co za tępe baby. Dotychczas szesnastolatki, które zamiast iść do apteki po test ciążowy na forach internetowych produkują przydługie opisy swoich doświadczeń seksualnych zakończone pytaniem: „czy mogę być w ciąży?” budziły we mnie uśmiech politowania. Teraz mi się zdaje, że model szukania porad medycznych w Internecie przejęły w spadku po matkach.

Bo kobiety po czterdziestce, deklarujące, że mały w rodzinie przypadki zachorowań na raka piersi pytają się innych kobiet, czy taki a taki guzek to rak, czy wydzielina z piersi powinna niepokoić, czy ból jest przesłanką, by udać się do lekarza. Poziom niewiedzy wśród kobiet po prostu przeraża.

Dlatego apeluję, choć sądząc po ilości programów informacyjno-profilaktycznych i ich małej skuteczności apel ten może się wydawać bezsensowny – nie lekceważcie żadnych, nawet najbłahszych dolegliwości. Osiemdziesiąt procent zmian w piersiach to zmiany łagodne, ale to nie znaczy, że należy niepokojące sygnały ignorować. Diagnoza we wczesnym stadium choroby może uratować życie.

,
16 comments on “Kobieto – idź do lekarza
  1. Ja nie potrafię badać piersi. To znaczy robię to, ale wydaje mi się, że mam w nich same guzy:) Tylko po pierwszym moim własnym badaniu wpadłam w panikę. Poszłam do lekarza, który zrobił to fachowo i od tamtej pory zawsze polegam na badaniach typu usg i mammografia. Ta druga jest co prawda bolesna, więc ograniczam do minimum.
    Ale badać się trzeba i tyle. A zwłaszcza po 40stce!

  2. Skąd ja to znam. Sama w wieku 22 lat wyczułam guza w piersi ja to ejstem raczej praktyczna niż histeryczna i wszysktom a u mnie swoja taktyke więc tutaj od razu telefon do ojca koleżanki(jest radiologiem) i spotkanie jutro na usg od razu keidy wyszło że ino są sztuk 2 lista telefonó od neigo do poradni onkologicznych i porada skocz przy okazji do swojego ginekologa skoro bierzesz hormony. 20 Październiak wyczułam 3 grudnia wycieli mi guzy. Poradnia onkologiczna we Wrocławskim szpitalu była chwilowo moim domem nauczyła mnie kilku rzeczy jeśli masz guzy tylko i wyłącznie keiruj się do chirurga onkologa nigdy w zyciu zwykłego chirurga. Nie czytaj forów internetówych bo poczujesz się jakbyś umierał. Jesli jesteś tkaim gówniarzem jak ja pójdź nawet prywatnie na to USG zró badania krwi ułatw onkologowi prace ze sobą. Pamietam podejście lekarki do mnei keidy weszłam tam przerażona a ona była nie miła i ostentacyjna. do momentu wyjęcia teczki z dokumentami z miejsca mnie przeprosiła i wytlumaczyął swoje zachowanie. Ze względu na duże limty z NFZ część dziewczynz byle pierdoła która nawet nie ejst guzem wpada do nich na darmowe badania kontrolne zajmując miejsca naprawde potrzebującym osobą takim jak ja (kurcze czekałam tylko 3 tygodnie na wizyte) i polecającym sobie poradnie własnie do darmowych badań. Zdziwiło mnie podejście rejestracji w tym gigantycznym szpitalu kiedy onkolog skierował mnie do chirurga onkologa. Ide do rejestracji pani na mnie aptrzy na skierowanie szeptem pyta czy sa potiwerdzone guzy ja że są ona do mnie prosze isc szybko do gabinetu tego i tego poprosc doktora o karteczke my pania dorejestrujemy na bliższy termin poki co mamy dopieor koniec stycnzia ja już dzwonei do doktora żeby nie wychodził na przerwe. Więc pędem do gabinetu lekarz na mnie patrzy i z ciężkim głosem że dziś mnie nie przyjmie ma chore dziecko w domu i musi zmienić żone przy nim ale czy moge przyjśc za 2 dni (oczywiscie że mogłam) cholera takie rzeczy się dziejąna nfz traktują nas jak ludzi i walczą o nas badajmy się chodzmy do lekarzy jesli nie umiemy same prosmy naszego ginekologa o to badanie to jest cholernie wazne ratuje nasze życie i naszych rodzin dla nich to też stres i cierpienie

  3. Czytając fora medyczne można zejść na zawał.
    Akurat temat mi bliski, bo w rodzinie mam osobę chorą na raka mózgu i jest ciągłe szperanie w necie i wyszukiwanie jakiś cudotwórczych leków, genialnych ćwiczeń, zabijających komórki rakowe dań i kij wie czego jeszcze.

  4. Hmm..Badania swoich piersi można się nauczyć, chyba każdy w szkole średniej, nawet może w gimnazjum dostawał broszury z instruktażem. Jest w nich dość precyzyjnie opisane jak to robić. Ja badam swoje piersi przynajmniej raz w tygodniu i choć może nie robię tego mega profesjonalnie i precyzyjnie znam układ gruczołów, ich budowę i w razie gdyby zaszły zmiany, mogę je łatwo wychwycić- o to tu właśnie chyba chodzi. Co do szukania porad medycznych na forach..nie dziwię się, choć sama nigdy tego nie robiłam. Spójrz, jak wygląda nasza służba zdrowia…Zanim dostaniesz się do lekarza specjalisty, ewentualna choroba na tyle się rozwinie że nie będzie czego leczyć. Ja na wizytę u okulisty czekam już dwa miesiące, wzrok się pogarsza, mam problemy w związku z tym z czytaniem książek, opracowywaniem notatek- no ale cóż, taką mamy służbę zdrowia. Po drugie- strach, kobiety nie są uświadamiane w zupełności co do badań, profilaktyki, a sprawy szczególnie związane z piersiami, narządami płciowymi traktują jak tabu, najmniejszą dolegliwość jak wyrok śmierci. Strach rodzi się z niewiedzy. A więc wszystko trzeba zrozumieć i przeanalizować każdą sytuację. Pozdrawiam.

  5. Z babskimi sprawami nie ma żartów – nie można tego ignorować i regularnie powinnyśmy odwiedzać ginekologa – nie chodzi tylko o USG, ale o to, żeby się chociaż podstawowo zbadać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS
  • Twitter
  • Facebook